Złoty Widok

Przesieka jest niewielką (ok. 500 mieszkańców), urokliwą miejscowością wypoczynkową, położoną w samym sercu Karkonoszy.

Osada rozciąga się w Dolinie Czerwienia, Podgórnej i Myi, na wysokości 480 - 650 m. n.p.m. na szerokim, kopulastym stoku kulminującym w Złotym Widoku. Przesieka leży przy drodze prowadzącej z Jeleniej Góry przez Podgórzyn ku Przełęczy Karkonoskiej. Na Przełęczy zlokalizowano piesze przejście graniczne.

Mieszkańcy wsi, której istnienie wzmiankowano już w 1387 roku, trudnili się prawdopodobnie wyrębem lasu, kurzactwem, czyli wyrobem węgla drzewnego, prawdopodobnie istniały tutaj również piece do wytopu szkła.

Wcześniej tereny te zamieszkiwali Walonowie - tajemniczy poszukiwacze minerałów przybyli z zachodniej Europy.

Świadczą o tym ryty naskalne w kształcie krzyża, dłoni i ludzkiej postaci na tzw. Walońskim Kamieniu (Chybotku) koło remizy strażackiej. Do Przesieki nie prowadziły żadne drogi, więc miejscowi drwale musieli spławiać drewno potokami.

Pierwsza wzmianka o kilku gospodarstwach w Przesiece pochodzi z 1618 r. Domy te skupiały się na obydwu brzegach doliny Podgórnej.

W czasie wojny Trzydziestoletniej w tych okolicach stało tylko sześć domów. W czasie wojny trzydziestoletniej najemny oddział Lisowczyków krwawo rozprawił się z uciekającymi przed nimi w góry mieszkańcami Przesieki. Świetnie wyszkoleni jeźdźcy mieli nadane prawo do zagarniania łupów. Byli więc równie znani bitności jak i brutalności. Pamięć o tym wydarzeniu przetrwała w nazwach Kozackiej Doliny (Lisowczyków z powodu ich stroju nazywano na Śląsku Kozakami) oraz Doliny Czerwienia (zgodnie z ustnymi przekazami potok spłynął krwią mieszkańców osady).

Do II wojny światowej wschodnia część wsi nazywała się "Grosshain", czyli "Przesieka Duża". Później pojawiły się zabudowania wzdłuż Doliny Czerwienia.

Nazwa Przesieka pochodzi od tzw. "ogródków" ("Garten"), przy wiejskich obejściach. Ogródki poszczególnych gospodarzy określane też były wyrazem "Hain", czyli właśnie "Przesieka".

W połowie XVII w. wieś była prywatną własnością oficera cesarskiego Georga Andreasa Schwinhghammera, który otrzymał tę ziemię za oddanie i wojenne zasługi. Oficer chętnie osadzał na swojej ziemi przybyszów, którzy budowali domostwa, a na pełnych aromatycznych ziół łąkach hodowali bydło, najczęściej kozy. W swych ogródkach uprawiali dla własnych potrzeb warzywa i owoce. Uprawiano też len, z którego do końca XIX wieku w domach, przy pomocy wrzeciona i kołowrotka, robiono ubrania.

Nad Czerwieniem założono kuźnię i młyn, a nieco później powstało kilkadziesiąt chałupniczych zagród.

Zapomnianym miejscowym zwyczajem była uprawa jabłek. Jabłonie rosły w Przesiece w wielu miejscach, udało się nawet wyhodować odmienny, przesiecki gatunek jabłek. Nie wiadomo gdzie spoczywa właściciel Przesieki Schwinhghammer.

Pod koniec XIX wieku i na początku wieku XX próbowano odzyskać jego szpadę, którą podobno wykupił handlarz starociami. Działania te nie przyniosły skutku, a jedyną pamiątką po oficerze był stworzony później przez przesieckiego malarza Ericha Fuchsa przedwojenny herb gminy - na srebrnym tle zielona potrójna góra z dwoma wyrośniętymi świerkami, które osłaniają godło rodu oraz zawinięte przedramię dzierżące młot.

W drugiej połowie XIXw. na krajobrazowe i zdrowotne walory Przesieki zwrócił uwagę malarz śląski - Adolf Dressler; odtąd datuje się rozwój wczasowiska. Jak wynika ze sporządzanych statystyk, w ciągu dwudziestu lat (1884-1903) Przesieka z miejscowości, która nawet nie była brana pod uwagę w badaniach bazy noclegowej, stała się popularniejsza nawet od Kapracza!

Niezamożna miejscowa ludność zaczęła zarabiać na przyjmowaniu spragnionych kontaktu z naturą gości. Powstawały hotele, gospody i penjonaty. Pod koniec XIX wieku wieś zaczyna nabierać charakteru punktu wypadowego na Przełęcz Karkonoską, tym bardziej, że istniała wiodąca doliną Czerwienia Celna Droga, czyli fragment traktu łączącego Śląsk z Czechami. W roku 1908 powstała główna, wijąca się serpentynami, droga - Kunststrasse (dzisiejsza ul. Karkonoska).

W 1911 roku miejscowość otrzymała elektryczność,(oświetlane były także ulice).

W 1913 roku do Podgórzyna Górnego (poniżej Przesieki) doprowadzono linię tramwajową.

W latach w 1938 - 48 w Przesiece mieszkał wybitny grafik i malarz Erich Fuchs. Przed wojną Przesieka była znanym sudeckim ośrodkiem sportów zimowych. Nie było tu jeszcze wyciągów narciarskich, ale popularnością cieszyły się wędrówki narciarskie, saneczkarstwo (np. zjazdy z Przełęczy Karkonoskiej), łyżwiarstwo i skoki narciarskie. W Przesiece było kilka skoczni narciarskich, a miejscowi zawodnicy wygrywali nie jeden konkurs skoków. Jedna ze skoczni (nieopodal wodospadu Podgórnej) została rozebrana dopiero po wojnie.

W latach trzydziestych ubiegłego wieku w Przesiece mieszkał i tworzył Hans Chrostoph-Kaergl - szef śląskiego oddziału nazistowskiej Izby Pisarzy Rzeszy. Jego imieniem nazwano przesiecką szkołę ewangelicką. Podczas II wojny światowej, ponad Przesieką, więźniowie z filli obozu Gross Rosen budowali odcinek Drogi Sudeckiej. Część więźniów była zakwaterowana w strażnicy granicznej na Przełęczy Karkonoskiej. Pozostałością po tamtych czasach jest mały cmentarzyk ofiar nazizmu przy Drodze Sudeckiej i resztki obozu w lesie nad Przesieką .

Po wojnie w gospodzie "Waldschloesschen" odnaleziono zrabowane z warszawskiej "Zachęty" obrazy Jana Matejki, a także wiele innych antyków z Krakowa, Warszawy i Wrocławia ). Kilka miesięcy po tym wydarzeniu miejscowość Hain przemianowano na Matejkowice. Jednak dość szybko Matejkowice stały się Przesieką.

We wrześniu 1945 roku w Matejkowicach zawiązało się Dolnośląskie Towarzystwo Turystyczno - Krajoznawcze, pierwsza organizacja stawiająca sobie za cel organizowanie, propagowanie i rozwijanie turystyki na terenie Dolnego Śląska. (Kulik 1977) Spuściznę po DTTK przejęło ostatecznie istniejące od 17.XII.1950r. Polskie Towarzystwo Turystyczno - Krajoznawcze (PTTK).

Pierwsze wczasy po wojnie zaczęto organizować w miejscowościach górskich, gdzie uruchamiano domy wypoczynkowe. Proces ten przebiegał początkowo w trzech Karkonoskich miejscowościach - Karpaczu, Szklarskiej Porębie i w Przesiece. Wymiana ludności z niemieckiej na polską nie zmieniła wcale zaangażowania mieszkańców miejscowości w sporty zimowe. Kilka stoków narciarskich i wypożyczalnia nart sprzyjały odnoszeniu przez nich zwycięstw w zawodach. Ostatecznie jednak brak wyciągów osłabił rolę Przesieki jako ośrodka zimowego.

Po II wojnie światowej miał w Przesiece swoją letnią siedzibę Związek Literatów Polskich. Dzięki temu przekrój społeczny wsi nie był typowy. Inteligencja chętnie odwiedzała to miejsce, wielu zamieszkało tu na stałe. Z Przesieką związani byli między innymi pisarz George Bidwell , muzyk Grzymała - Siedlecki, literaci Klemens Oleksik i Julia Pióro, Jan Nepomucen Miller. Na weekendy przyjeżdżali - Andrzej Waligórski, zespół pantomimy "Gest", aforysta Henryk Jagodziński.

Także dziś nie brakuje w Przesiece ludzi kultury. Od wielu lat w Przesiece mają swoje domy grupy buddystów, z którymi jest związana rodzina Ostaszewskich.

Przez trzy i pół roku w Przesiece mieszkała aktorka Maja Ostaszewska, która tak wspomina to miejsce: "piękne miejsce: przyroda, dużo miejsca i stromy ogród za domem do zabaw. Świerski, między nimi hamak. W Przesiece powstał wtedy ośrodek buddyzmu zen, sporo znajomych moich rodziców wynajęło tam domy".

Wizerunek Przesieki lat 60 i 70-tych kreowało FWP, masowa turystyka, studenckie rajdy. Chociaż z jednej strony w tym okresie doprowadzono do dewastacji i obniżenia standardu wielu ośrodków, a inwestycje w infrastrukturę nie były wystarczające, to trzeba przyznać, że takiej popularności Przesieka już później nie doświadczyła.

Przygraniczne położenie Przesieki powodowało, że w latach 70 i 80-tych spotykali się tu polscy i czechosłowaccy opozycjoniści. Ostatnim symbolicznym akcentem tych spotkań było spotkanie Lecha Wałęsy i Václava Havla 17 marca 1990 roku na Przełęczy Karkonoskiej. Przez wiele lat miejscem spotkań przyjezdnych i miejscowych była gospoda pod Lipami. Spłonęła w połowie lat osiemdziesiątych.

Na początku lat 90-tych w kilku ośrodkach wczasowych zakwaterowano uchodźców z ogarniętej wojną Jugosławii.

Przełom lat 80-90tych nie był dla Przesieki łatwy. Podupadające ośrodki FWP, kryzys, zmiany ustrojowe, dekapitalizacja infrastruktury utrudniały przyciągnięcie turystów.

Do połowy lat 90-tych Przesieka z gwarnego ośrodka turystycznego zamieniła się cichą górską osadę. Ciekawostką jest, że marazm w turystyce, zaniechanie hodowli bydła i upadek przemysłu w Kotlinie Jeleniogórskiej (wpływający na poprawę jakości powietrza w okolicy) spowodowały, że w krajobrazie Przesieki zaczęły dominować, nie jak to było dotychczas - górskie łąki, ale coraz bardziej gęste i zielone lasy.

Początek XXI wieku był dla Przesieki czasem inwestycji. Lata zaniedbań wymagały inwestycji w bazę noclegową, media, drogi. Odżyła też gastronomia, która po pożarze gospody Pod Lipami była zupełnie zmarginalizowana. Rozwój miejscowości to jednak nie tylko same inwestycje. Od kilku lat wzrasta zaangażowanie mieszkańców Przesieki w życie społeczne. Organizowanych jest coraz więcej imprez, akcji społecznych, wydarzeń kulturalnych...

Script logo